
JMicron jest dobrze znanym producentem sprzętu. Ja sam jestem posiadaczem trzech lub czterech różnych komputerów z komponentami JMicron wewnątrz.
Pierwszy certyfikat RT był podejrzany, jednak kolejny skradziony certyfikat rodzi interesujące pytania.
Jedna z możliwości jest taka, że zarówno JMicron jak i Realtek zostali zainfekowani trojanem, takim jak Zeus, który kradnie certyfikaty cyfrowe. Następnie, cyberprzestępcy, którzy uzyskali certyfikaty, odsprzedali je na rynku lub wykorzystali do podpisywania sterowników Stuxnet.
Szczerze mówiąc, kradzież certyfikatów cyfrowych przez trojana nie robi na mnie takiego wrażenia jak wtedy, gdy po raz pierwszy zetknąłem się z tą funkcją.
Teraz, w połączeniu z historią o Stuxnet, wszystko zaczyna nabierać sensu.